|4 minuty czytania|

Apple, Steve Jobs, iPod, Jony Ive. Z tego kwartetu założę się, że trzy pierwsze nazwy każdy zna, ale tylko najwięksi fan boye Apple lub miłośnicy designu będą znać ostatni element tej wyliczanki. Jony Ive to CDO (Chief Design Officer) w firmie Apple. Zastanawiałem się długo czy pisać o tej książce, bo to ogromnie niszowy temat, a to oznacza, że zamiast 10 lajków na Facebooku, które bym uzbierał zbiorę 5, a wyłączając rodzinę tylko 2. Trudno, jak śpiewał klasyk, „Po pierwsze nie dla sławy, po drugie nie dla pieniędzy”. Zaczynajmy.

Jony IVE stworzył najsłynniejsze produkty Apple

Jony Ive - Kahney Leander‎

Steve Jobs zwykł nazywać Jonego swoim „duchowym partnerem”, to pokazuje jak szybką karierę zrobił Jony w Apple po powrocie Jobsa do swojej firmy w 1996. Jony stworzył, chociaż według mnie współtworzył, bo przecież sam nie robił rysunków technicznych i modeli z gliny, najsłynniejsze produkty Apple, dzięki którym firma zaczęła w końcu generować przychody. Mowa o iPod, iPhone, iMac, iPad. Myślę, że po takim wstępie masz z grubsza pojęcia kim jest człowiek, którego miła twarz spogląda na Ciebie z okładki tejże książki.

Zacznij dokładnie obserwować otaczające Cię przedmioty

Nie chce Ci opowiadać historii Apple, bo parę osób zdążyło to zrobić przede mną. Mam tylko jeden cel tej recenzji. Chcę byś był bardziej uważny. Ale nie wtedy, gdy podłączasz w domu gniazdko na włączonym prądzie. Tylko o taką uważność codzienną. Zacznij dokładnie obserwować otaczające Cię przedmioty. Ja strasznie lubię poszukiwać w otaczającej mnie rzeczywistości przejawy designerskiego szaleństwa użytkowego. Polecam zacząć od toalet w restauracjach. Wejście tam jest bezpłatne, więc to może być fajne hobby. Ja zawsze zwracam uwagę na baterie tudzież krany. Ostatnio przykładowo zajęło mi ponad pół minuty rozpracowanie regulacji temperatury w jednej z Warszawskich knajp. A znasz to? Odkręcasz wodę, a ona się leje wszędzie, tylko nie na ręce. To jest cudowny przejaw antygeniuszu designu użytkowego. Obserwuj.

obudowy tych laptopów są robione z jednego kawałka aluminium

Książkę o Jony Ive czytałem już kilka lat temu i nawet nie pamiętam za bardzo o czym była, ale zapamiętałem z niej dwie rzeczy. Apple swój laptop nazwał MacBook Pro. Mowa o tych wersjach z metalu. Komputer z metalu myślisz, fajnie. Ale dla mnie najfajniejsze jest to, że obudowy tych laptopów są robione z jednego kawałka aluminium. Rozumiesz? Z jednego kawałka aluminium! To jest dla mnie niesamowite. Jony i Steve sobie wymyślili, że komputer będzie świetny, gdy wezmą kawał aluminium i będą to tak długo obrabiać, aż powstanie obudowa do komputera. Wyobraźcie sobie minę dyrektora finansowego. Hehe. Poniżej film pokazujący produkcję.

Postanowili wycieniować aluminium do granicy możliwości, aby było tak cienkie, że silna żarówka LED będzie przez aluminium emitować światło

Druga rzecz jaką zapamiętałem jest połączona z pierwszą, także słabo to świadczy o mojej pamięci. Jeżeli mieliście kiedyś MacBook Pro (starą wersję z CD, taki gruby). To pewnie kojarzycie białą lampkę, która sygnalizuje że komputer jest włączony. W normalnych komputerach wycinasz w plastiku dziurę, wsadzasz tam jakieś szkiełko, żarówka i jazda. Jak zrobił za to zrobił to Jony i spółka? Postanowili wycieniować aluminium do granicy możliwości, aby było tak cienkie, że silna żarówka LED będzie przez aluminium emitować światło. Dzięki temu pozbyli się „paskudnych” lampek ostrzegawczych. Warto to docenić.

Sama książka jest przeciętna i gdyby Jony Ive pracował w innej firmie niż Apple, to pewnie bym jej nie przeczytał. Ale jeżeli nie zanudziły Cię opisy tworzenia aluminiowej obudowy to warto sięgnąć po lekturę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ