| 3 minuty czytania |

To druga część cyklu książkowych wakacji. W recenzji jak w życiu, lepiej być pierwszym niż drugim, także tutaj nie znajdziesz moich książek pierwszego wyboru. One były w pierwszej części. Ale nie lękaj się, nie będzie tutaj literackiej patologii. Kiepskie książki porzucam w trakcie czytania i nie piszę o nich. Ten cykl to mój oddech od mądrych, ubogacających książek. Jak lubisz na wakacjach chwycić książkę i dać się porwać lekturze to czytaj dalej.

Prawdziwy gangster, Evan Wright, Jon Roberts1. „Prawdziwy gangster. Od żołnierza mafii do kokainowego kowboja i tajnego współpracownika władz”

Evan Wright, Jon Roberts

4/5

Niesamowicie wciągająca i plastyczna historia. Czasem zbyt plastyczna. Czytając miałem przed oczami miksturę filmów „Bad Boys” i „Scarface”. Trudno uwierzyć w perypetie głównego bohatera, Jona Robertsa. Teraz żyjemy w świecie monitorowanych ulic, kryminalistyki opartej na DNA i straży granicznej korzystającej z dronów z kamerami na podczerwień. Jon Roberts żył w USA które w tym okresie miodem i kokainą płynęły (a właściwie leciały z Kolumbii). Mimo przewijających się w książce limitowanych wersji Mercedesów AMG, frywolnych kobiet, imprez, biografia Jona Robertsa to jednak historia brutalnego i bezwzględnego człowieka, którego w żyłach buzowała kokaina. Jon pracował nawet z samym Pablo Escobarem. Bardzo polecam.

Tutaj książka

chirurg tess gerritsen2. „Chirurg”

Tess Gerritsen

3/5

Mam jakąś słabość do medycznej beletrystyki. Chyba czytając takie kryminały czuje się mądrzej, gdy czytam jakich narzędzi używa się do otwierania klatki piersiowej i jak oszukać sekcje zwłok. Trudno, jest jak jest. To głupie i trochę i wstyd.

Trudno mi pisać o tej książce, bo poza miłym spędzaniem czasu i szansy na „Zostań chirurgiem w weekend” lektura wiele więcej nie oferuje. Fajny zabijacz czasu i pasuje do leżaka na plaży. Nie należy się jej obawiać.  Średnio-mocno polecam.

Tutaj książka

3. „Uciekinier”uciekinier ken follett

Ken Follet

4,5/5

Z góry przepraszam za okładkę, która wygląda jakby skan był wykonywany podczas rewolucji przemysłowej w Anglii, na maszynie parowej. Widocznie dotarłem do bardzo niszowej książki, bo w Google nie występują okładki w ludzkiej jakości i niestety umieszczam Ci tego gniota. Jest mi z tego powodu autentycznie głupio, bo dwie pierwsze okładki znalazłem w podobnym stylu. Szkoda. Estetyka tego artykułu padła.

To już nie beletrystyka najniższych lotów, ale pozycja która zakrawa na powieść. Na pewnej stronie znalazłem ją w kategorii „Literatura piękna”, także zamknij to drugie okienko przeglądarki ze śmiesznymi kotkami i w końcu dorośnij. To powieść osadzona w Anglii, Szkocji i Wirginii w XVIII wieku. Znajdziesz tutaj kryminał, historię, romans i elementy przygodówki. Czarny koń tego cyklu. Super polecam.

Tutaj książka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ